Data napisania postu : 2009-06-30 22:11:10
Mirka
Pierwszy tom "Historii wierzeń i idei religijnych" opisuje manifestacje sacrum w okresie od paleolitu, czyli starszej epoki kamiennej, do greckich misteriów. Eliade utrzymuje, że już ludzie dolnego i środkowego paleolitu mieli swoją religię, aczkolwiek przyznaje, iż trudno określić jej treść. Pisze:
"Doświadczenie sacrum stanowi element struktury świadomości. Innymi słowy, jeśli zostaje postawiona kwestia religijności czy niereligijności człowieka prahistorycznego, na zwolenników jego niereligijności spada obowiązek udowodnienia swej hipotezy".
Mnie zafascynowały opisy zachowań religijnych ludzi najdawniejszych epok oraz opisy religii Mezopotamii. Są to obszary prawie mi nieznane i to nie tylko w kontekście fenomenu religii. Z drugiej strony - z równie wielką pasją czytałam rozdziały poświęcone religii Izraela, o której wiem najwięcej. W książce znajduję mnóstwo nowych, niezmiernie ciekawych informacji, ale nie tylko - to, co pisze autor, jest dla mnie asumptem do rewidowania swoich poglądów na tematy mnie interesujące, w których jednak jestem laikiem. Dobrym przykładem na to, co chcę powiedzieć, jest ten oto fragment, w którym Eliade pisze o wymowie gorączkowej, tajemniczej i niepokojącej "Księgi Hioba":
"Tymczasem Hiob dobrze zrozumiał: jeśli wszystko zależy od Boga i jeśli Bóg jest niepojęty, niepodobna osądzać Jego czynów, a zatem i Jego postawy wobec szatana. Tajemnicza lekcja, dana przez Jahwe, wykracza poza "przypadek Hioba". Zwraca się bowiem do wszystkich, którym nie udaje się pojąć obecności - i tryumfu - zła w świecie".
No ale co dalej z tym złem w świecie, co pisze o tym Eliade? Chcecie wiedzieć? To czytajcie książkę Eliade:-)
Z blogu prowincjonalnej nauczycielki